Julia Starosta


Raka nazywa złą i okrutną czarownicą, która rzuciła na nią urok. Ale nie zabrała na szczęście ogromnego talentu plastycznego oraz szczerego uśmiechu, którego magia jest zdolna pokonać nawet najcięższą chorobę.

Dzieci w jej wieku powinny interesować się swoim hobby, a nie tym, co to jest punkcja, broviak czy biopsja. Ale Julka szpitalnego żargonu nauczyła się szybko, ponieważ odkąd zachorowała na ostrą białaczkę limfoblastyczną, lekarze stali się dla niej najbliższymi kolegami, z którymi musiała znaleźć wspólny język..

Przed nią jeszcze pół roku leczenia – dziewczynka jest w trakcie chemioterapii podtrzymującej. Jej organizm jest osłabiony i mimo że leczy się już w domu, a do szpitala przyjeżdża tylko na kontrole, nie może wrócić do znajomych ze szkoły. Nawet najmniejsza infekcja może być dla niej śmiertelnym zagrożeniem.

Rezolutna 8-latka to największa artystka w naszej fundacji. Jej prace na licytacjach charytatywnych osiągają kwoty nawet kilku tysięcy złotych. Wspierają nie tylko jej leczenie, ale także innych dzieci, walczących tak jak ona o powrót do normalnego dzieciństwa.

Walka Julki trwa dalej, ale życie powoli zdaje się malować jej przyszłość w coraz jaśniejszych barwach.