Charity Fashion Show za 150 tysięcy!


Ekskluzywne torebki, płaszcze i sukienki. 350 gości na widowni – wśród których są nie tylko miłośnicy światowej mody, ale i osoby o wielkich sercach, które chcą pomagać podopiecznym Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” Co może wyniknąć z takiej niezwykłej mieszanki? 150 tysięcy złotych! Waśnie tyle udało się zebrać w jeden wieczór na rzecz dzieci chorych na raka!

Pokazy mody włoskich marek, szlachetny cel, cudowna oprawa muzyczna oraz niezwykli goście – tak w skrócie można opisać Galę Charity Fashion Show, która odbyła się we Wrocławiu już po raz szósty. W sobotni wieczór, 3 października, w budynku Times, w gronie ponad 350 zaproszonych gości odbyło się niezwykłe wydarzenie. Jego organizatorzy Małgorzata i Andrzej Oleksik od kilku już lat łączą na pozór odległe rzeczywistości – świat wielkiej mody i świat walki o życie dzieci.

Charity Fashion Show to największa i najbardziej prestiżowa impreza modowa w Polsce. W tym roku goście mogli zobaczyć najnowszą kolekcję marki Max Mara na sezon jesień/zima 2015/2016, która do Wrocławia przyjechała prosto z Mediolanu. Następnie wybiegiem zawładnęły marki: Patrizia Pepe, Marella i Pennyblack.

Charity Fashion Show to jednak nie tylko moda, ale także coroczna aukcja charytatywna na rzecz Fundacji „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, którą razem z Tomaszem Kammelem poprowadziła Prezes Fundacji Agnieszka Aleksandrowicz. W tym roku na licytację zostało wystawionych kilkanaście fantów, m.in. lunch i spotkanie z Martyną Wojciechowską, lot balonem czy weekendy w luksusowym SPA. Nie zabrakło również obrazków namalowanych przez dzieci, voucherów na ekskluzywne usługi fryzjerskie i kosmetyczne, a także niespodzianek. W pewnym momencie prowadzący zaprosili na scenę Agnieszkę Dygant, która zasiadała wśród publiczności. Aktorka została poproszona o pomoc w licytacji płyty ze ścieżką dźwiękową z serialu „Prawo Agaty”. Aktorka doskonale wczuła się w rolę i co rusz dokładała kolejne fanty, żeby podbić cenę licytacji. Wejściówki na ekskluzywne premiery kinowe i w końcu zaproszenie na wspólne śniadanie z aktorką spowodowały, że aukcja została zakończona sumą 22 tysięcy złotych. To nie był jednak rekord tego wieczoru. Najwięcej emocji przysporzyła licytacja krasnala z brązu stworzonego przez autorkę wrocławskich skrzatów Beatę Zwolańską-Hołod. Emocje sięgały zenitu, gdy prowadzący zamknęli licytację kwotą 30 tysięcy złotych. Warto wspomnieć, że dla wszystkich gości Charity Fashion Show najważniejsze były jednak nie tylko drogie i atrakcyjne gadżety. Do udziału w licytacjach zachęcała ich przede wszystkim chęć pomocy małym podopiecznym Fundacji. I najpiękniejszym tego dowodem było ich zaangażowanie w aukcję obrazów stworzonych przez dzieci walczące z rakiem. Ich małe dzieła pokazują, że choroba nie odbiera im radości z marzeń. Nasi mali podopieczni każdego dnia walczą z ciężką chorobą, ale wciąż są maluchami, które chcą marzyć. Może tylko ich pragnienia są troszeczkę inne. Troszeczkę bardziej przyziemne. Bo myślą o spacerze po łące, o huśtawce za oknem, czy o powrocie do przedszkola. Te wszystkie nadzieje było widać na stworzonych przez nie rysunkach. Każdy z nich został sprzedany za ponad 10 tysięcy złotych!

Łącznie podczas całej gali, na pomoc dzieciom chorym na raka udało się zebrać blisko 150 tysięcy złotych! To absolutny rekord, bo podczas wszystkich poprzednich pięciu gali Fundacja zebrała łącznie 250 tysięcy złotych.