Przylądek Nadziei czeka na małych pacjentów!


Najnowocześniejszy w Polsce dziecięcy szpital onkologiczny jest już otwarty. Przylądek Nadziei, bo o nim mowa, powstał we Wrocławiu dzięki inicjatywie Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. Wczoraj został uroczyście otwarty. Emocje sięgały zenitu, bo na uroczystości były nie tylko wielkie przemówienia, wspaniały tort i czerwony dywan, ale przede wszystkim radość dzieci walczących z rakiem! To one z uśmiechami na buziach dziękowały wszystkim, dzięki którym została wybudowana nowa klinika.

Do Przylądka Nadziei w ciągu najbliższych tygodni przeniosą się mali pacjenci wrocławskiej Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej, która teraz mieści się przy ul. Bujwida. Jest ona największym dziecięcym ośrodkiem przeszczepowym w Polsce – wykonuje ponad połowę wszystkich transplantacji szpiku przeprowadzanych u dzieci w naszym kraju. Od dziś będzie również najnowocześniejszym.

Wcześniej klinika onkologii dziecięcej mieściła się w starym poniemieckim budynku. Już od lat 90. narastały kłopoty z nim związane. Wszystkie problemy najlepiej były znane nie tylko małym pacjentom i ich rodzicom, ale również zespołowi lekarzy kliniki, którym kieruje prof. Alicja Chybicka.

Pękające rury, zacieki, brak klimatyzacji, zagrzybione mury od wielu lat stanowiły zagrożenie dla procesu leczenia – wylicza prof. Alicja Chybicka. – Poza tym w niezwykle ciasnych i wąskich salach brakowało miejsca dla mam naszych małych pacjentów.

Pomysłodawcą budowy nowej siedziby kliniki jest Grzegorz Dzik, przewodniczący społecznej Rady Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”.

Projekt wydawał się całkowicie nierealny, wręcz szalony – wspomina Grzegorz Dzik, przewodniczący Rady Fundacji. – Zdawałem sobie sprawę, że wyznaczenie celu budowy nowej kliniki będzie wymagało podjęcia szeregu nadzwyczajnych kroków, stworzenia struktur i przekonania wielu osób do realizacji wielkiego i niebezpiecznego przedsięwzięcia. Decyzja była odważna, lecz poparta bardzo racjonalnymi działaniami – dodaje Grzegorz Dzik.

Jednym z ważniejszych kroków w kierunku realizacji Przylądka Nadziei było podpisanie w styczniu 2010 roku umowy o współpracy przy realizacji inwestycji między przedstawicielami Fundacji, Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Na jej mocy Fundacja sfinansowała projekt budowy o wartości 2,5 mln złotych, a Uniwersytet Medyczny rozpoczął poszukiwania źródeł finansowania inwestycji ze środków Unii Europejskiej.

Nasze starania zostały uwieńczone wspaniałym prezentem od losu. Pozyskaliśmy z Unii 85 mln złotych dotacji na budowę. Dodatkowo Ministerstwo Zdrowia przekazało nam informację o dołożeniu brakujących 15 mln – wylicza prof. Marek Ziętek, rektor Uniwersytetu Medycznego.

 

Klinika – dar miliona serc

Przylądek Nadziei to wyjątkowa inicjatywa. To nie tylko nowoczesny budynek szpitala, ale przede wszystkim idea, która zjednoczyła tysiące ludzi w całej Polsce. Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” przeprowadziła największą w całym kraju społeczną akcję zbierania środków na rzecz Przylądka Nadziei. Dzięki temu udało się zgromadzić pierwsze 10 mln zł. Fundacja zorganizowała też kampanie społeczne, zachęcające do wsparcia nowej kliniki i dzieci, które będą się w niej leczyć. Dzięki tym akcjom w trudny i kosztowny proces powstawania Przylądka Nadziei włączyło się wielu ludzi dobrego serca, którzy poświęcili swój czas, zaangażowanie i pieniądze po to, by we Wrocławiu przy ul. Borowskiej powstała klinika dla małych pacjentów walczących z rakiem.

– Na szczęście wiarę w powstanie nowej kliniki udało się przekazać wielu osobom, które nam uwierzyły, zaufały, wpuściły do swoich firm, a nawet rodzin. Krok po kroku tworzył się łańcuch drobnych sukcesów, dzięki któremu dzisiaj stoi nowa klinika – tłumaczy Agnieszka Aleksandrowicz, prezes Fundacji.

W tych medialnych działaniach Fundację wsparła podróżniczka Martyna Wojciechowska, która została ambasadorką idei budowy Przylądka Nadziei. Kampanie z jej udziałem spowodowały prawdziwe pospolite ruszenie wśród społeczeństwa. Pomoc docierała z całej Polski.

Postanowiłam zaangażować się całym sercem w ten projekt. Bo zawsze wierzyłam, że niemożliwe nie istnieje. Dzięki działaniom Fundacji, dzięki wsparciu wielu instytucji i ludzi dobrej woli, razem stworzyliśmy miejsce godne, pełne pozytywnej energii i nadziei – opowiada Martyna Wojciechowska. I z przekorą dodaje, że teraz, gdy klinika już stoi, piękna, kolorowa, majestatyczna, to chciałaby, żeby… zawsze była pusta. – Chciałabym po prostu, żeby w salach

i na korytarzach nie było nikogo, żeby dzieci nie chorowały i nie musiały cierpieć. Tylko takie mam teraz marzenie – dodaje. A o tym, jak bliskie jej sercu jest to miejsce, najlepiej świadczy fakt, że na ramieniu wytatuowała sobie współrzędne geograficzne Przylądka.

 

Przylądek czeka na dzieci

Budynek Przylądka Nadziei jest bardzo przyjazny małym pacjentom. Jest mocno przeszklony, a wnętrza są słoneczne. Wszystkie pomieszczenia są pomalowane jasnymi farbami, a ściany zdobią grafiki przygotowane przez artystów z wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Jednak Przylądek to nie tylko piękne wnętrza. Najważniejsze jest to, że w tej nowoczesnej klinice lekarze będą mogli leczyć małych pacjentów zgodnie z najnowszymi procedurami medycznymi.

Jesteśmy wiodącą w skali kraju placówką, jeśli chodzi o zabiegi transplantacji. W Przylądku Nadziei, dzięki nowoczesnej aparaturze, nasi specjaliści będą mogli doskonalić stosowane już obecnie techniki leczenia – przekonuje prof. Krzysztof Kałwak, szef oddziału przeszczepowego. – Kontynuujemy m.in. prace nad produkcją komórek niszczących w sposób selektywny komórki nowotworowe – chodzi o takie manipulowanie mechanizmami immunologicznymi organizmu, aby przy jak najmniejszej toksycznej ingerencji uzyskać wyleczenie – tłumaczy profesor.

Przylądek Nadziei będzie miał status Ponadregionalnego Centrum Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu. Będzie odpowiadać za leczenie dzieci chorujących na nowotwory nie tylko na Dolnym Śląsku, ale i w pozostałych województwach. Rocznie będzie to nawet dwa tysiące małych pacjentów z całej Polski. W Przylądku Nadziei na łóżkach stacjonarnych jednocześnie będzie mogło się leczyć 75 dzieci. Dodatkowo w szpitalu jest też oddział dzienny z 10 łóżkami. Będą z nich korzystać dzieci, które po zabiegu, albo przyjęciu leków będą mogły wrócić do domu. Wszystkie sale w nowej klinice są jedno- lub dwułóżkowe. Na każdej z nich pacjentom będą mogli towarzyszyć rodzice, bo w każdej znajdują się rozkładane miejsca do spania.

Przylądek Nadziei będzie częścią Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, powstał tuż obok budynku szpitala i jest połączony z nim podziemnym korytarzem. Dzięki temu nowa klinika będzie korzystać między innymi ze szpitalnego oddziału ratunkowego, pracowni obrazowania i laboratorium.

 

PODZIEMIE – mieści się tu parking na 58 aut oraz pomieszczenia techniczne

PARTER – znajduje się tu izba przyjęć, oddział pediatryczny, dwie sale seminaryjne, pracownie USG oraz RTG, administracja, kawiarnia oraz 8 dwuosobowych pokoi hotelowych. Będą z nich mogły korzystać dzieci z opiekunami, które przyjeżdżają na leczenie spoza Wrocławia, ale nie muszą leżeć na oddziale szpitalnym

PIERWSZE PIĘTRO – w centralnym punkcie znajduje się przychodnia przyszpitalna, a obok niej 10-łóżkowy szpital dzienny. Na tym piętrze działa specjalistyczne laboratorium oraz oddział onkologiczno-hematologiczny na 10 łóżek

DRUGIE PIĘTRO – mieszczą się tu kolejne dwa oddziały – na 14 i 12 łóżek. Znajduje się tu też sześciołóżkowy oddział wzmożonej opieki medycznej, na którym lekarze będą zajmować się najciężej chorymi maluchami

TRZECIE PIĘTRO – znajduje się tu oddział przeszczepowy (12 łóżek) i poprzeszczepowy (5 łóżek). Żeby tam wejść, trzeba pokonać szereg śluz, które zabezpieczają małych pacjentów całkowicie pozbawionych odporności. Na tym piętrze mieści się też kolejne 15 pokoi hotelowych z zapleczem kuchennym.

 

W nowej klinice będzie wydzielona strefa nauki i zabawy. Dzieci będą korzystać ze świetlicy, biblioteki i dwóch szkolnych sal, a także pokoi zabaw. Bezpośrednio przy budynku jest plac zabaw i niewielki park.

Przylądek Nadziei będzie miejscem, w którym dzieci będą otoczone najlepszą możliwą opieką w trakcie swojej długiej i trudnej podróży po zdrowie i życie!