Oskar Jaśniewicz

Paula Nowak 14.01.2026

Oskar, trzyletni chłopiec pełen energii i miłości do zabawy, niespodziewanie trafił do szpitala po tym, jak po przeziębieniu przestał chodzić. Kilka dni intensywnych badań doprowadziło do diagnozy ostrej białaczki limfoblastycznej i rozpoczęcia leczenia, które całkowicie zmieniło jego codzienność.

Pierwsze niepokojące objawy

Oskar ma trzy lata. Chodzi do przedszkola, a największą radość sprawia mu aktywna zabawa na dworze – trampolina, drabinki, ruch i swoboda. W domu czeka na niego roczna siostra Lena, a codzienność jeszcze niedawno była zwyczajna, beztroska i pełna dziecięcej energii.

Pod koniec listopada Oskar był przeziębiony. Po infekcji rodzice zauważyli, że zaczął kuleć na lewą nogę. Umówili wizytę u lekarza, ale 4 grudnia wszystko nagle przyspieszyło – z przedszkola zadzwoniono z informacją, że Oskar nie jest w stanie stanąć na nogę. Przez pół dnia próbowano pilnie dostać się do ortopedy, jednak najszybszy termin był dopiero na poniedziałek. Wieczorem zapadła decyzja o wyjeździe na SOR w Legnicy.

Przylądek Nadziei i diagnoza

Na miejscu Oskar został skierowany piętro niżej, do świątecznej przychodni pediatrycznej. Tam lekarka wystawiła skierowanie na oddział pediatryczny w szpitalu. Przez pół nocy wykonywano badania: badania krwi oraz prześwietlenie klatki piersiowej. Wtedy padła pierwsza diagnoza – białaczka. Rozpoczęto przetaczanie krwi, a lekarz prowadzący skontaktował się z Przylądkiem Nadziei i zorganizował transport medyczny na 5 grudnia, na godzinę 7:30, tak aby jeszcze przed południem Oskar mógł zostać tam dokładnie przebadany.

W Przylądku Nadziei diagnoza została potwierdzona – ostra białaczka. 8 grudnia pobrano szpik, podano pierwszą chemioterapię i założono wenflon w udo. Wtedy doprecyzowano rozpoznanie: ostra białaczka limfoblastyczna. Kolejne dawki chemioterapii Oskar otrzymał 15 i 19 grudnia, a cały czas przyjmuje sterydy. Plan leczenia nie jest jeszcze ostatecznie ustalony – rodzina czeka na szczegółowe wyniki badania szpiku.

Szpitalna codzienność

Dziś Oskar odzyskał apetyt, ale nadal odczuwa ból nogi. Jest smutny i próbuje oswoić się z brakiem możliwości powrotu do domu. Tęskni za beztroską zabawą i ruchem, które jeszcze niedawno były jego codziennością. Bo­i się badań, które towarzyszą mu każdego dnia. Dzięki fundacji i drobnym zabawkom jego dzień bywa łatwiejszy, jaśniejszy – ale gdy przychodzi czas kolejnego badania czy kroplówki, Oskar staje się niespokojny i płaczliwy. To trudny czas, który uczy go świata zupełnie innego niż ten, który znał wcześniej.

Przed Oskarem jeszcze długa do zdrowia, dlatego każde wsparcie jest cenne i ułatwia rodzinie codziennie zmagania z chorobą.
Mocno trzymamy kciuki za Oskara i mamy nadzieję, że jak najszybciej wróci do codzienności.

Pomóż dzieciom chorym na raka

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, ul. Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław